Pociągiem z lotniska do Durrës? Albania szykuje zmianę, na którą wielu czekało
Wyobraź sobie: lądujesz w Tiranie, odbierasz walizkę, wychodzisz z lotniska i zamiast szukać taksówki, po prostu wsiadasz do pociągu. Kilkadziesiąt minut później pijesz kawę na promenadzie w Durrës. Brzmi jak całkiem wygodny początek wakacji? Właśnie nad takim rozwiązaniem pracuje Albania.
Na razie to jeszcze wizja przyszłości, ale coraz bardziej konkretna. Trwa modernizacja linii kolejowej łączącej Durrës, Tiranę i międzynarodowe lotnisko (TIA) w Rinas. To jedna z najciekawszych inwestycji transportowych w kraju, która może zmienić nie tylko sposób podróżowania, ale również codzienne życie mieszkańców i osób posiadających apartamenty nad Adriatykiem.
Co już zrobiono, kiedy mają pojawić się pociągi i czy mieszkańcy Golem oraz Qerret też na tym skorzystają?
Albania, samochody i korki. Znacie ten scenariusz?
Kto był w Albanii w środku sezonu, ten wie, że podróż samochodem bywa przygodą samą w sobie.
Szczególnie na trasie między Tiraną a Durrës. Niby niedaleko, ale kiedy wszyscy jednocześnie ruszają nad morze albo wracają do stolicy, czas przejazdu potrafi się wydłużyć.
Do tego dochodzą podróżni przylatujący na Międzynarodowy Port Lotniczy im. Matki Teresy. Jedni jadą do Tirany, inni do Durrës, Golem, Qerret czy dalej na południe.
Dziś podstawą takiej podróży pozostaje transport drogowy.
A gdyby część tego ruchu przejęła kolej?
Nie trzeba od razu wyobrażać sobie japońskich superszybkich pociągów. Wystarczyłoby regularne, wygodne połączenie, które pozwala przewidywalnie zaplanować podróż.
I właśnie taki jest cel obecnej inwestycji.
Kolej wraca do gry. I to w zupełnie nowym wydaniu
Albania ma kolejową historię, choć wielu turystów kojarzy ten kraj przede wszystkim z samochodami, autobusami i furgonami.
Przez lata albańska sieć kolejowa stopniowo traciła znaczenie. Infrastruktura się starzała, połączeń pasażerskich ubywało, a transport drogowy przejmował coraz większą część podróży.
Teraz sytuacja ma się zmienić.
Modernizowana linia między Durrës a terminalem transportowym Tirany ma około 34,7 kilometra długości. Do tego powstaje około 7,4 kilometra nowej trasy prowadzącej do lotniska w Rinas.
Projekt obejmuje również stacje, przystanki, systemy sterowania ruchem i elektryfikację.
To ważne, ponieważ Albania przygotowuje się do uruchomienia nowoczesnych elektrycznych przewozów pasażerskich.
Nie chodzi więc o odrestaurowanie starego pociągu, który raz dziennie przejedzie przez malowniczą okolicę. Chodzi o transport, z którego będzie można normalnie korzystać.
Kiedy pojedziemy? Tu warto oddzielić plany od rzeczywistości
W lipcu 2026 roku albańskie władze informowały, że celem jest uruchomienie nowoczesnego połączenia do końca 2027 roku.
Najnowsze informacje z 6 października wskazują, że prace przy modernizacji linii i budowie stacji zbliżają się do zakończenia. Sama elektryfikacja ma jednak potrwać do końca 2027 roku.
Co to oznacza dla podróżnych?
Przede wszystkim jedno: nie kupujemy jeszcze biletów na pociąg z lotniska do Durrës.
Na 18 października 2026 roku nie ma potwierdzonego rozkładu jazdy ani ostatecznej daty rozpoczęcia regularnych przewozów.
I choć termin końca 2027 roku pojawia się w zapowiedziach, warto pamiętać, że przy tak dużych projektach harmonogramy mogą się zmieniać.
Albania ma już za sobą doświadczenia z opóźnieniami infrastrukturalnymi. Lepiej więc poczekać na oficjalne uruchomienie połączenia niż planować przyszłe wakacje na podstawie samej zapowiedzi.
Pociągi są ważne. Ale kto będzie nimi jeździł i kto będzie je obsługiwał?
Tu pojawia się ciekawy szczegół, o którym mówi się znacznie rzadziej niż o samych torach.
Albańskie władze przygotowują wybór operatora, który będzie odpowiadał za przewozy pasażerskie.
W czerwcu 2026 roku przedstawiono wstępne założenia dotyczące obsługi nowej linii. W pierwszym etapie przewidywano wykorzystanie czterech elektrycznych zespołów trakcyjnych, z możliwością zwiększenia floty do sześciu, uwzględniając pojazdy rezerwowe.
Trzeba jeszcze ustalić między innymi rozkłady jazdy, finansowanie, utrzymanie pociągów i standardy obsługi pasażerów.
Bo wybudowanie torów to jedno. A zapewnienie, że pociąg będzie przyjeżdżał regularnie i da się nim wygodnie podróżować, to zupełnie inna sprawa.
Właśnie nad tym pracują obecnie albańskie instytucje.
Co zyskają turyści? Mniej organizowania, więcej wakacji
Wyobraźmy sobie polską rodzinę, która przylatuje do Tirany na tydzień wypoczynku.
Dziś trzeba zorganizować dalszy transport. Można skorzystać z transferu, taksówki, autobusu lub wypożyczonego samochodu.
W przyszłości kolej może stać się kolejną opcją.
Dla osób podróżujących z niewielkim bagażem, par czy turystów, którzy nie chcą wynajmować auta, może to być szczególnie interesujące rozwiązanie.
Wiele będzie jednak zależało od ceny biletu, częstotliwości kursowania i wygody przesiadek.
Jeśli pociągi będą jeździły rzadko, korzyści mogą okazać się ograniczone. Jeśli rozkład będzie dobrze dopasowany do potrzeb pasażerów, kolej ma szansę stać się popularną alternatywą.
Ważne będzie też to, jak łatwo z dworca będzie można dostać się do konkretnego hotelu czy apartamentu.
Bo nawet najlepszy pociąg nie dowiezie każdego pod same drzwi.
A co z Golem i Qerret? To szczególnie ciekawe pytanie
Dla osób interesujących się nieruchomościami na albańskim wybrzeżu to jeden z najważniejszych aspektów całej inwestycji.
Durrës jest ważnym punktem komunikacyjnym dla podróżnych kierujących się do Golem i Qerret.
Nowa kolej może ułatwić dotarcie do Durrës, ale nie oznacza automatycznie bezpośredniego połączenia lotniska z tymi miejscowościami.
Nadal trzeba będzie zorganizować dalszy dojazd.
W przyszłości znaczenie może mieć również planowana modernizacja kolejnego odcinka sieci — między Durrës a Rrogozhinë.
To jednak osobny projekt, którego nie należy utożsamiać z obecnie modernizowaną linią lotniskową.
Dlatego na razie najrozsądniej mówić o poprawie dostępności komunikacyjnej regionu, a nie o gotowym połączeniu kolejowym do wszystkich nadmorskich kurortów.
Czy nowa kolej wpłynie na nieruchomości?
I tutaj robi się ciekawie.
Przy zakupie apartamentu nad morzem najczęściej zwracamy uwagę na odległość od plaży, widok z balkonu, standard budynku i okoliczną infrastrukturę.
Ale coraz ważniejsze staje się też pytanie: jak wygodnie można dostać się do nieruchomości?
Dla kogoś, kto przyjeżdża do Albanii kilka razy w roku, dostępność lotniska może mieć duże znaczenie.
Podobnie dla osób planujących spędzać w Albanii kilka miesięcy, a nie tylko dwa tygodnie w sierpniu.
Rozwój transportu publicznego może więc zwiększyć funkcjonalność niektórych lokalizacji.
Nie oznacza to jednak, że nowa kolej automatycznie podniesie ceny mieszkań.
Na rynek wpływa wiele czynników: położenie, jakość budynku, dokumentacja nieruchomości, dostępność usług i rzeczywisty popyt.
Dlatego kolej warto traktować jako potencjalne udogodnienie dla mieszkańców i właścicieli apartamentów, a nie obietnicę wzrostu wartości inwestycji.
Największa zmiana może dotyczyć codzienności
Łatwo patrzeć na nową kolej wyłącznie przez pryzmat turystów.
Tymczasem dla mieszkańców Albanii może ona mieć jeszcze większe znaczenie.
Regularne połączenie między Tiraną a Durrës mogłoby ułatwić dojazdy do pracy, na uczelnię, do urzędów czy na spotkania rodzinne.
Mogłoby również stworzyć alternatywę dla części codziennych podróży samochodem.
Oczywiście wszystko zależy od tego, jak kolej będzie działała w praktyce.
Punktualność, częstotliwość kursów i rozsądne ceny mogą być ważniejsze niż efektowne wizualizacje nowych stacji.
Bo prawdziwy sukces tej inwestycji nie będzie polegał na uroczystym przecięciu wstęgi.
Będzie nim moment, w którym mieszkańcy zaczną regularnie wybierać pociąg, ponieważ po prostu będzie im tak wygodniej.
Albania powoli zmienia się również poza plażami
Kiedy myślimy o rozwoju Albanii, zwykle przed oczami mamy nowe hotele, apartamentowce, promenady i restauracje.
Tymczasem równie istotne zmiany zachodzą w infrastrukturze, której nie widać na wakacyjnych zdjęciach.
Kolej między Durrës, lotniskiem i Tiraną jest właśnie takim projektem.
Nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych i nie zastąpi samochodu w każdej sytuacji.
Może jednak sprawić, że podróżowanie po tej części Albanii stanie się prostsze.
A dla turystów, mieszkańców i właścicieli nieruchomości to bardzo dobra perspektywa — pod warunkiem, że zapowiedzi przełożą się na sprawnie działające połączenia.
Na razie pozostaje obserwować postęp prac. A kiedy pociągi rzeczywiście ruszą, chętnie sprawdzimy, czy podróż nad Adriatyk może zacząć się już na lotniskowym peronie.
A Wy? Gdyby z lotniska w Tiranie można było wygodnie dojechać pociągiem do Durrës, wybralibyście kolej czy nadal samochód?
